Ciężkie jest życie na kredycie…

Ciężkie jest nasze życie, gdy co kilka tygodni musimy pędzić do banku z kolejną rata naszego kredytu gotówkowego. O ile łatwiejsze byłoby nasze życie, gdybyśmy mogli od czasu do czasu odsapnąć i pójść na popularne za granicą ‘wczasy kredytowe’.

Czym są wczasy kredytowe?

Wczasy kredytowe to nic innego, jak okres podczas spłaty kredytu, podczas którego bank zwalnia nas z płacenia rat. Raty oczywiście nie są za nas spłacane przez bank, ale okres spłaty przesuwa się. To taki sposób banku, na danie nam chwili do złapania oddechu.

Wiemy, jak trudne mogą być wakacje lub okres świąteczny. I bez kredytu gotówkowego, okres taki może być dewastujący dla naszego portfela. Jeśli zdecydujemy się zatem na wyjazd lub huczne spędzanie świąt, możemy poprosić bank o odroczenie spłaty naszych rat. W dzisiejszych czasach takie ‘wakacje kredytowe’ to już raczej standard i żaden z banków nie powinien nam utrudniać takiego rozwiązania.

Czy potrzebujemy zapisu w umowie?

Jeśli bank nie pozwala nam na odroczenie rat kredytowych, powinniśmy powołać się na naszą umowę, którą podpisaliśmy z bankiem przed zaciągnięciem kredytu. W umowie tej powinien znaleźć się zapis o tzw. wakacjach kredytowych. Jeśli takiego zapisu nie ma to niestety bank ma możliwość odmówienia nam takiej możliwości.

Powiązane artykuły

Wymarzony dom może być drogi! Każdy z nas, przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu, chciałby już wiedzieć, jak w przyszłości będzie wyglądał jego dom. Przeglądamy zatem kata...
Gdzie po tani kredyt na mieszkanie? Bank, doradca,... Wiele młodych rodzin, szczególnie w tak trudnej sytuacji rynkowej, jaka zapanowała w Europie już kilka lat temu, może zastanawiać się- gdzie pójść po ...
Zakupy na kredyt Pośród wszystkich zobowiązań kredytowych, jakie zaciągają Polacy, najliczniej, od wielu zresztą lat, zadłużenie występuje w postaci kredytów gotówkowy...
Jak zaoszczędziłem prawie 5 tysięcy złotych w kilk... Obliczanie rat kredytu za pomocą kalkulatora najtańszych kredytów zawsze uważałem za rzecz zbędną. Chociaż sam prowadzę kilka blogów finansowych, nie ...