Mieszkanie po dziadku

Trzy miesiące temu opuścił naszą rodzinę nasz ukochany dziadek Kazimierz. Przez długi czas nie mogłem się pozbierać. Tydzień temu oznajmiono jego testament. Okazało się, że dziadek Kazik w tym testamencie napisał coś, co miało związek ze mną. Mianowicie, zostałem spadkobiercą jego dwu pokojowego mieszkania w centrum miasta.

Pogodziłem się z decyzją świętej pamięci dziadka. Przez moment chciałem mieszkanie to sprzedać. Jednak akurat w tym samym czasie, wraz z moją cudowną dziewczyną Alicją szukaliśmy mieszkania, żeby w nim razem zamieszkać. Postanowiliśmy wprowadzić się do mieszkania po dziadku. Dwa dni temu pojechaliśmy je obejrzeć. Pamiętam, że dziadek przeprowadzał generalny remont na kilka miesięcy przed tym jak odszedł. Jedyne, co nas czeka to wymiana okien. W tym celu w Internecie sprawdziłem firmy sprzedające okna Gdańsk. Wybrałem wraz z Alą okna Gdynia i je zamówiliśmy. Mój przyjaciel ze studiów Michał obiecał nam w przyszły weekend pomóc w ich montażu. Będziemy tam mieszkać przez następne lata. Jak nam się znudzi to będziemy się rozglądać za kupcem na to mieszkanie. Po jego sprzedaży zakupimy nowe mieszkanie, bądź też dołożymy trochę pieniędzy i wybudujemy dom. Alicji wujek jest współwłaścicielem firmy stawiającej domy. Na pewno weźmiemy pod uwagę jego oferty. Myślę, że jak dobrze z nim zagadamy, to nam da jakąś zniżkę. Jeżeli nie, to i tak sobie jakoś poradzimy. Zawsze można uzyskać kredyt pod hipotekę, czy coś w tym stylu.